Walentynki. Moda, trend  czy tylko maniera?

Święto Zakochanych zagościło w Polsce w latach 90 XX wieku.

Cóż, pamiętam te lata. Na moich dziecięcych oczach Walentynki rodziły się tak nieporadnie, skromnie, nieinwazyjnie. To było nawet fajne! …niespodziewanie dostać kartkę pocztową od jakiegoś potajemnie zakochanego osobnika, który tego dnia został obdarzony kosmiczną odwagą anonimowości  i mógł wreszcie wyznać skrywane uczucie.

Dla młodszych czytelników małe wyjaśnienie (choć zapewne takich tu nie ma…długi tekst, dużo literek:) Kartki pocztowe to taki relikt XX wieku. Ludzie poprzedniej epoki (lat 90 XX w) nie mieli łatwo. Najpierw musieli zdobyć znaczek pocztowy,  skutecznie przykleić drania do kartki lub koperty, a następnie znaleźć dużą, czerwoną skrzynkę na listy. W jej otchłań wrzucało się cenną przesyłkę. Ale to nie koniec stresu;) Taki nadawca nigdy nie miał pewności czy adresat otrzyma korespondencję… na czas … ba…czy w ogóle… (!)

Były takie niezwykłe kartki, które tajemniczy Walenty wykonywał sam, samiuśki. Za pomocą własnych rąk i z wykorzystaniem, także własnej, inwencji twórczej umysłu… uzbrojony w bezpieczne akcesoria i narzędzia typu arkusze papieru, nożyczki, flamastry lub kredki. Te kartki były najcenniejsze. One coś oznaczały. Nie były przypadkowe, choć często też nie były ładne;). Ale nie do końca o urodę tu chodziło.

Od tego czasu wiele się zmieniło. Tradycyjne kartki wysyła już niewielu delikwentów. Brak też tej tajemniczości i swoistej gry w adorowanie.

Święto nie jest już takie skromne, nieśmiało zawstydzone jak na początku.

Wręcz przeciwnie. Epatuje nachalnością. Czaruje seksualnością. Często ociera się o tani kicz, rażąc przy tym brzydotą i bylejakością. Serca o idealnie serduszkowych kształtach są wszędzie. Zalewają GOOGLE, FB  i … bary mleczne.

Zaszczepiona nam kiedyś fajna moda przeszła w dłuższy trend by stawać się zmanierowaną manierą.

Ale wcale tak być nie musi.

W Walentynkach jest wiele piękna, jest też miejsce na dobry styl. To od nas – „Walentynkowych konsumentów” – zależy czy będziemy je obchodzić z gustem, intymnie, po cichu czy pospolicie, hucznie i efekciarsko.

Podaruj bliskiej osobie ciekawy, przemyślany, nietuzinkowy drobiazg. Może to być nadruk na rzeczy użytkowej zrobiony własnoręcznie i według własnego pomysłu. Na pewno doceni i zapamięta na lata. Nie korzystaj z produkcji masowej, którą przecież dostaną masy. Niech to będzie w 100% wyjątkowy prezent dla wyjątkowej osoby.

Kiczowato czy ze smakiem? Tak jak tysiące innych czy nietuzinkowo? To wciąż tylko twój wybór.