Ot, w szarej codzienności zwykłego tygodnia taka perełka! Koncert Kuby Badacha „Tribute to Andrzej Zaucha. Obecny”.

Ale od początku. Są artyści obok których nie potrafimy przejść bez silnych emocji. Oczarowują nas jakoś pełniej, nie tylko poprzez gatunek sztuki, którą uprawiają, ale zwyczajnie sobą, swoim sposobem bycia, sposobem dialogu z odbiorcą, lekkością i poczuciem humoru. W dniu wczorajszym miałam okazję spotkać się z takim właśnie Artystą i Jego Wrażliwością.

Emocje związane z koncertem Kuby Badacha mogę porównać do … zawieszenia na lotni…

Szybuję wciąż, mimo upływu godzin, w zgodzie ze swoimi emocjami i mam apetyt na jeszcze. Saksofon, kontrabas… kwartet smyczkowy brzmią na żywo tysiąc razy mocniej niż na płycie. Piękne teksty, kiedyś wykonywane przez  Zauchę, dziś zyskały nowe zaskakujace aranżacje i odmienioną interpretację.

Hołd godzien mistrza. Lecz…uczeń sam już jest mistrzem… delikatności, nastroju, magii…

Gorąco polecam! Najgoręcej i w pełni świadomie wszystkim. No może z wyjątkiem sercowców… każdy kolejny utwór sprawia, że serce bije szybciej.

„Obecny” był posród nas. Brawo!